Ta Pani, z biżuterią…

04 września 2025 – czwartek, jak zwykle Podniebne Cuda. Przygotowania gotowe, zespoły „Marzyszanki” i „Kumotry”, wprawdzie w okrojonym składzie, ale też już są. Przywozimy  do sali pacjentów. Zaczyna się występ…

Czytaj dalejTa Pani, z biżuterią…

Specjalne miejsce

Panią D. zastałam już w ZOL-u, gdy zaczęłam być kieleckim wolontariuszem, Teraz, kiedy odeszła, dowiedziałam się, że była tu prawie od początku istnienia placówki. Długo, bardzo długo. Pani D. była…

Czytaj dalejSpecjalne miejsce

Dobre owoce

Pan M. spędził w Hospicjum dokładnie pół roku. Nie udało mi się nawiązać z nim kontaktu, był tak ciężko chory. Miałam natomiast bardzo przyjacielskie stosunki z jego żoną, panią J., …

Czytaj dalejDobre owoce

Ale czuł się samotny

Pan M. znany był nam, wolontariuszom, z częstych próśb o zrobienie zakupów. Zamówienia były „bogate”. We czwartki prosiłam pana M. o samodzielne przygotowanie listy zakupów na piątek i muszę przyznać,…

Czytaj dalejAle czuł się samotny

Ogrodnik

Z panem K. nie było łatwo się zaprzyjaźnić. Ostrożnie można powiedzieć, że nikomu z personelu czy wolontariuszy to się do końca nie udało. Było jedynie kilka osób, którym starczyło wrażliwości,…

Czytaj dalejOgrodnik